Tako rzecze rzecznik Play

Jak przetestować Moto RAZR?

Nasi drodzy testerzy przesłali swoje propozycje, w jaki sposób przeprowadzić ciekawy crash test telefonu. Który pomysł podoba Wam się najbardziej? :-)

Radek M.

Najtragiczniejsze zbrodnie popełniane są w zaciszu domowych pieleszy. Statystyki ubezpieczycieli oraz kroniki wszelkich szpitalnych jednostek pierwszej pomocy (ostre dyżury, SOR-y itp.) jasno dowodzą rzeczy podobnej ? najwięcej nieszczęśliwych wypadków ma miejsce w domu lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Również przeważający procent zdarzeń drogowych ma miejsce nie 200 km od domu, lecz zaledwie w promieniu 5 km. Odrzucamy zatem młotek, gwoździe i palnik plazmowy, a skupiamy głównie na zagrożeniach domowych.

  1. Były już upadki, było polewanie po wyświetlaczu, to może teraz coś dla ?podwodniaków? ? pełne zanurzenie? Gdzieś (prawdopodobnie na telepolis.pl lub pej.cz) czytałem, że najwięcej przypadków podtopienia telefonu i tym samym jego uszkodzenia jest związanych z nurkowaniem w ubikacji lub wannie. Warto sprawdzić, czy Motorola RAZR przetrwa bez szwanku tych kilkanaście sekund pod wodą. Wariacją ekstremalną może być wypranie w pralce telefonu, który np. zapomnieliśmy wyjąć z kieszeni spodni lub bluzy.
  2. Mrożonka. Bywają ludzie nierozgarnięci i bywają kompletne gapy, które ?posłodzą? herbatę solą, zamiast proszku wsypią do pralki udrażniacz do rur, gdy podczas prasowania zadzwoni telefon ? ?odbiorą? żelazkiem? Może się zdarzyć, że zamiast paluszków rybnych, w zamrażalniku wyląduje Motorola RAZR ? czy przetrwa? A jeśli tak ? jak długo? W załączniku przesyłam pewną infografikę na ten temat, którą znalazłem w Internecie.
  3. Psy potrafią zrobić sobie świetną zabawkę z wszelkich naszych podręcznych rzeczy. O ile walka Motoroli RAZR z dobermanem/owczarkiem niemieckim/mastiffem byłaby raczej z góry przesądzona, o tyle zmagania poczciwego jamnika lub innego psa pokojowego (takiego, co to nie ma imadła w pysku, ale dotkliwie pokąsać potrafi, ?bestia jedna!?) z tym telefonem mogą być całkiem ciekawe. Zainspirował mnie jamnik mojego dziadka, który wabił się Mika ? ale dla mnie zawsze był to „Destroyer”, o dziwnym upodobaniu do maskotek, figurek, zegarków, pilotów do telewizora, etc. Coś więc musi w tym być.
  4. Próba słonia. Wersja HOME: 1) Włóż telefon do tylnej kieszeni spodni. 2) Zapomnij o nim. 3) Usiądź wygodnie (najlepiej na czymś twardym). 4) Don’t worry, be happy :-). Wersja OUTDOOR: 1) Włóż telefon do niezbyt dużej kieszeni kurtki/bluzy. 2) Wsiądź do samochodu tak, żeby telefon wpadł pod samochód i odjedź. 3) Po kilku metrach uświadom to sobie. 4) Don’t worry, be happy :-).
  5. Śniegi stopniały, można zatem wsiąść na rower. Trzeba przymocować uchwyt GPS do kierownicy (to jest najbardziej problematyczna część tego zadania), zapiąć Motorolę RAZR, odpalić GPS, włączyć mapy/nawigację/rejestrator trasy i ruszyć w teren. Bez ekstrawaganckich freestyle’owych podniebnych ewolucji na rampie, ale z odrobiną prawdziwych wertepów? może downhill (tylko tu potrzebny jest jakiś wariat od jazdy na złamanie karku)? Do tego jeszcze słuchawki w uszy i albo ulubione mp3-ki w odtwarzaczu, albo radio internetowe zasysające ulubioną stację dzięki internetowi w ?Play 4G?.

Krzysztof Ch.
Pierwszy to test „Kieszeń spodni”:
Elementy potrzebne do wykonania testu to:
– stare spodnie
– noga manekina (lub element imitujący – deska)
– standardowe wyposażenie kieszeni: (kilka drobnych monet, farfocle, klucze opcjonalnie spinacz do papieru)
– silnik prądu stałego
– bateria
– elementy pomagające w zamocowaniu całości

Test polegał by na umieszczeniu telefonu w kieszeni ze standardowym wyposażeniem. Spodnie zamocowane zostają do nogi która poruszana jest przez układ silnika w czasie 24h.
Po zakończeniu testu sprawdzany byłby ogólny stan obudowy – ja noszę swój telefon od blisko dwóch lat w kieszeni bez żadnych dodatkowych obudów i dorobiłem się 2 rysek na górnej części miękkiego plastiku.

Druga część pierwszego testu to sprawdzenie odporności na zgniecenia. Tym razem kieszeń nie była by poruszana, a cyklicznie uderzała by o twardy element jak na przykład ściana / krzesło. Typowa sytuacja noszenia telefonu w tylnej kieszeni – czas to również 24h.

Drugi to test „Jak twardy jest kevlar”:
W pierwszym teście otrzymalibyśmy wynik noszenia telefonu w kieszeni pełnej standardowych elementów. Pora sprawdzić czy telefon może znaleźć się w rękach fachowca od brudnej roboty.
Do wykonania potrzebne są:
– cegła (pustak o szorstkiej fakturze)
– gwóźdź (im większy tym lepszy)
– lutownica (oporowa – 60W)
– klucz francuski
– wiertarka ręczna lub mały wkrętak elektryczny
– pył (gips, cement, zaprawa – dowolne)

Wiadomo jeżeli specjalista pracuje to koncertuje się na zadaniu, a nie na uważaniu na telefon.
a) Jeżeli chodzi o cegłę to wystarczy sprawdzić czy telefon jest w stanie wytrzymać potarcie (kevlarem) o chropowatą powierzchnię oraz czy przewrócenie takiej cegły go nie uszkodzi.
b) Telefon wpada z wysokości ok 0.5m do paczki gwoździ (ewentualnie wiadro dla lepszego efektu)
b) Dotykamy telefonem przez 1-3s rozgrzanej lutownicy (częsty przypadek)
c) Upadek klucza ze standardowej wysokości ok. 0.5m (gorilla glass powinno to wytrzymać !)
d) Moje ulubione :) Sprawdzenie wytrzymałości kevlaru na obracający się element trący o jego powierzchnię
e) Wrzucenie telefonu do pyłu również z wysokości ok. 0.5m

Ostatni test to „Żyleta w akcji”:
Prosty test pokazujący pazur telefonu.
Elementy potrzebne do wykonania:
– przyjemna rozgrywka z kilkoma znajomymi w paintball

Ubieramy nasz strój i ruszamy do boju. Po drodze wykonujemy kilka spektakularnych wywrotek (oczywiście z telefonem w kieszeni). Przeskakujemy przez różne przeszkody, niespecjalnie uważając na drobne kolizje. Oraz w najtrudniejszym momencie rozgrywki kiedy zostajemy sam na sam z drużyną przeciwnika otrzymujemy bardzo potrzebny telefon od małżonki / ka który pyta kiedy wracamy. Ten telefon jednak ratuje nam tyłek w grze bo kula rozbija się o kevlarową obudowę telefonu, a nie o naszą maskę.

W testach nie chodzi o udowodnienie, że Motorola Razr Droid jest lepsza od telefonów typu solid. Chodzi o to jak dobrze zachowuje się nowoczesny smartfon nawet w sytuacjach ekstremalnych (jak piasek czy ciepło).

Znam wielu fachowców których stać na telefon ale obawiają się, że smartfon po prostu się rozsypie. To nie prawda :)
Dlatego rekomenduje wykonanie w szczególności testu nr. 2 „Jak twardy jest kevlar”.
Kryptonim nadałem nie bez znaczenia :)

Łukasz T.

Razr ląduje w betoniarce wypełnionej paskiem i gwoźdźmi sprawdzamy jego odporność na zarysowania. Następnie

płuczemy go pod woda i sprawdzamy szczelność.Po czym strzelamy do niego z paintballa sprawdzając wytrzymałość

Jan A.

W pierwszej chwili widząc kolejne zadanie pomyślałem sobie najlepiej zrzucić Motorolę z biurowca Play lub przejechać ją ciężarówką. Jednak doszedłem do wniosku, że powinien to być test z życia wzięty. Obejrzałem wiele testów na youtube.com i nie znalazłem takiego testu. Już tłumaczę u was w Play nie brakuje pięknych hostess posiadających długie szpilki :) Test polegałby na upuszczeniu motoroli na ziemię a po tym wasza hostessa nadepnie na nią tak, żeby oprzeć cały ciężar ciała na szpilce a szpilka oczywiście na Motoroli.Przypomnę, że nasza Motorola posiada włókno kevlar które stosowane jest między innymi w produkcji kamizelek kuloodpornych. Przy okazji łatwo można sprawdzić czy aby ekran się nie porysuje po kontakcie z twardym gruntem. Pikanterii całemu testowi mógłby nadać fakt, że hostessa niesie kawę przerażona całym zajściem wylewa ją na siebie i na Motorolę :) Sam jestem bardzo ciekawy wyniku !

Adam K.

Motorola RAZR jest promowana jako telefon, który sprawdzi się w
każdych warunkach i wytrzyma każdy możliwy crash test. Dlatego
pomyślałem, żeby zrobić coś całkowicie ekstremalnego. Niektórzy z nas
słyszeli i widzieli filmiki z udziałem Kena Blocka (słynne popisy
rajdowe z serii Gymkhana). Zawieszenie telefonu do jego rajdowego
samochodu byłoby najbardziej wymagającym testem dla RAZRa.
Przypuszczam, że nie mamy możliwości, żeby zatrudnić do tego samego
Kena Blocka, więc spróbujemy metody „zrób to sam”. Do przeprowadzenia
testu jest nam potrzebujemy samochód, 1m liny/sznura/kabla, cienka
(2mm) stalowa linka, kierowca oraz Motorola RAZR.

Stalowa linka jest potrzebna do zamocowania telefonu, ponieważ nie
posiada on żadnego „uszka” do zawieszenia. Owijamy telefon stalową
linką tuż za zgrubieniem w górnej części obudowy i mocno zaciskamy.
Najlepiej, żeby linka trochę „wgryzła się” w bok telefonu, wtedy
będziemy mieć pewność, że trzyma mocno.  Tak przygotowany telefon bez
problemu przymocujemy do liny podpiętej do haka z tył samochodu.
Następnie musimy znaleźć jeszcze odcinek drogi, po którym się
przejedziemy. Najlepiej byłoby, gdyby wybrany odcinek posiadał różne
rodzaje nawierzchni, czyli np. asfalt i szuter. Dodatkowo, jeśli
będzie sucho, w niektórych miejscach można rozlać większą ilość wody,
żeby sprawdzić jak telefon przeżyje przeprawę przez błoto. Cała trasa
nie musi być długa…500-1000m w zupełności wystarczy.

Po przygotowaniu telefonu i trasy, podpinamy RAZRa do liny i ruszamy
na przejażdżkę. Można zacząć od małej prędkości, czyli ~20km/h. Jeśli
telefon będzie nadal działał, ruszamy ponownie z większą prędkością.
Taki crash test bez wątpienia pozwoli dokładnie sprawdzić wytrzymałość
Motoroli RAZR.

Krzysztof M.

w odpowiedzi na kolejne zadanie dla testerów Motoroli RAZR, w kwestii crash test telefonów przychodzą mi na myśl kilka takich testów, nie jest to spowodowane tym iż czerpię jakąś satysfakcję z niszczenia urządzeń ale tym iż moi znajomi mieli mnóstwo takich przypadkowych przygód. Chyba najdziwniejszą akcją było wypranie telefonu razem z ubraniami, telefon kolegi tego nie przeżył ale nowe telefony mają w różny sposób zabezpieczone płyty i mogłyby to przetrwać (kolega w taki sposób stracił by 2 telefony, lecz za drugim razem był bardziej czujny). Moją propozycją jest wrzucenie telefonu wraz ze spodniami do pralki (zwykłe pranie czyli ok. 1,3 godz i temperatura 40 C). Jeżeli w ramach konkursu mogę zaproponować jeszcze kilka testów to wyglądały by one następująco: zostawiamy telefon na dachu samochodu (bo zapomnieliśmy o nim np. po tankowaniu auta) i odjeżdżamy, jeśli telefon nie spadnie od razu to zapewne na pierwszym zakręcie – dowiemy się czy to przeżyje (ludzie często zapominają gdzie położyli telefon, ta sytuacja też jest z życia wzięta). Kolejnym testem jakim bym zaproponował to „rozjechanie” telefonu samochodem, w przypadku Motoroli RAZR musiało by się to odbyć 2 razy gdyż z jednej strony nie jest płaska i ten test mógłby przebiec inaczej gdyby telefon leżał na szybce i na „plecach”.

Michał L.

Na wstępie napiszę, że może być wiele testów do zrealizowania i wszystkie będą podobne… Więc trochę dodam od siebie… Crash testy mają być wykonane przez Was, więc zacznijmy od najprostszych rzeczy:
1test:
Pierwszy test, najprostszy, jako że telefon posiada ochronę anti-splash, to wylejmy na niego kubek jakiejś cieczy, ale niech nie będzie to woda, niech będzie np. jakiś alkohol lub cola… Jak wiemy, niektóre telefony przestają działać, więc sprawdźmy Razrora… Bierzemy do ręki, sprawdzamy i…
2test:
Mamy zimę, więc drugi test niech będzie polegał na poddaniu niskiej temperaturze… Pozostawcie telefon, np. na 1 noc na zewnątrz… To jest test z życia wzięty, bo chyba każdemu zdarzyło się zostawić telefon poza domem wracając z imprezy… Tu przede wszystkim sprawdzamy podzespoły Moto, procesor, baterie, itp… Wstajemy rano, sprawdzamy i…
3test:
Skoro niska temperatura, to dlaczego nie wysoka temperatura?… W tym teście również sprawdzamy podzespoły Moto… Wyobraźmy sobie taką sytuację, jest na zewnątrz temp. około 30 stopni, a my, np. wysiadamy z samochodu i zapominamy telefonu… Samochód jest zaparkowany w słońcu, telefon leży na widoku, auto stoi np. 3h, gdyż w tej chwili jesteśmy na spotkaniu… Wracamy, sprawdzamy i…
4test:
Miejmy nadzieję, że producent przewidział nasze(Wasze) testy i Moto działa, więc czas na wytrzymałość obudowy… Chyba wszyscy rzucali telefonami(granice rozsądku,chcąc i nie chcąc rzucać)żeby sprawdzić czy wytrzyma… A my wyobraźmy sobie, że nie rzucamy specjalnie, tylko z jakiegoś powodu, np. rozmawiamy sobie przez Razr, no i nie wiedzieć czemu podlatuje do nas osa, a my żeby się uchronić, wymachujemy ręką, traf chciał że wyleciała nam z ręki i mało tego uderzyła w ścianę… Ja akurat miałem taką samą sytuację(telefon dead) więc można sprawdzić czy Moto to wytrzyma… Rzucamy, sprawdzamy i…
5test:
Skoro Moto żyje, niezrażeni wykonujecie test wytrzymałości wyświetlacza(corning gorilla glass)… Wychodzimy z auta, Moto wypada z kieszeni, a kierowca stwierdził że znalazł lepsze miejsce do zaparkowania… Auto rusza i przejeżdża Moto… Podchodzimy, sprawdzamy i…
6test:
Moto żyje, wszyscy w Play myślą że jest nieśmiertelna, stwierdzamy, że jeśli przeżył 5 testów czas na ostatni… Sprawdzimy wytrzymałość tylnej obudowy, tył Moto jest z kevlaru, a z tego materiału produkowane są kamizelki kuloodporne… Jedziemy na strzelnicę, gdzie wykwalifikowani pracownicy śmieją nam się w twarz z pomysłu, oczywiście Pracownicy Play niezrażeni drwinami ze strony innych wysyłają Moto na odległość ok. 50m – pistolet sportowy(ok. 70m – karabinek sportowy, oczywiście dlatego takie odległości, ponieważ jak strzelimy z bliska, Moto zginie, z dużej odległości dajemy szansę na wygięcie płytki nie uszkadzające telefonu)… Strzelamy, zbliżamy, sprawdzamy i…

I oczywiście dowiemy się tego jak Play przetestuje Moto Razr…

Mikołaj S.

Wypadek majsterkowicza – telefon leży sobie spokojnie na blacie, aż tu nagle na półce ponad blatem przewraca się skrzynka z narzędziami i wszystko leci na Motorolę.
Łatwe w realizacji – wystarczy naładować do skrzynki narzędzi (najlepiej, żeby był tam młotek, kleszcze i inne ciężkie, metalowe przedmioty), a potem wysypać na telefon z wysokości kilkudziesięciu centymetrów.
Sytuacja jak najbardziej życiowa (może nie aż w takim stopniu, ale upadek narzędzi na telefon może się zdarzyć), a dobrze sprawdzi wytrzymałość (albo i słabość ;)) telefonu.
Przyszedł mi do głowy jeszcze taki całkowicie ekstremalny: strzał z gwoździarki :D Nie sądzę, że jakikolwiek telefon by to przetrwał, jednak jeśli macie nadmiar urządzeń, to można spróbować ;)
Krzysztof S.

Jako, że nie sprecyzowaliście jakiego telefonu dotyczyć będzie test pozwoliłem sobie przygotować serie testów poczynając od tych mało inwazyjnych aż po testy ekstremalne.
I tak metodą małych kroków dojdziemy gdzie jest granica wytrzymałości naszego smartfona.

1. Po pierwsze i najważniejsze musimy sprawdzić czy wyświetlacz wytrzyma codzienne użytkowanie bez folii ochronnej.
Torebka (np.reklamówka) + klucze, breloczki, drobne pieniądze+ telefon.
Ok. 30 wstrząśnięć. Jeśli brak widocznych zarysowań spróbujcie pozgniatać trochę torebkę.

2. W smartfonach narażonych na  ujemne temperatury często szwankuje dotyk. Spróbujcie wsadzić go do zamrażalki na kilka minut (2-3).

3. Macie psa ? Dajcie mu się pobawić waszym smartfonem.
Przecież nie samą kością pies żyje :-)

4. Oglądaliście „Superprodukcje” ??
Pamiętacie co zrobili krytykowi jak napisał zły scenariusz??
Zróbcie tak ze swoim smartfonem. Przywiążcie go do samochodu i zafundujcie mu przejażdżkę po POLSKICH drogach:-P

5. Ostatnie, najgorsze, wątpię żeby ktoś się odważył. Wsadźcie telefon do pralki (ewentualnie owińcie go w skarpetke) i nastawcie na wirowanie.
Jeśli przetrwa tą próbę to kupuję w ciemno.

Nie wiem czy o to dokładnie wam chodziło, ale crash’u tu nie brakuje.

Komentarze

  1. Maks napisał(a):

    Malem brac u was ps vite ale po komentarzach stwierdzam, że nie szanujecie klientów i wole kupić w sklepie. Raportuj

  2. Stahu napisał(a):

    Propozycja kolegi Radek M. pod numerem 5 to nic wielkiego. Od dawna tak jeżdżę na rowerze. HD2 w uchwycie, endomondo rejestruje mi trasę, a słuchawki w uszach. Raportuj

    • krzysiek_kili napisał(a):

      Gratuluje myślenia – może jeszcze słuchawki dokanałowe i po ulicach jeździsz? Nawet jak nie Ty to wiele osób tak robi. A potem to na kierowców się narzeka… Raportuj

  3. P23 napisał(a):

    Łukasz T. – hah wyróżnia się bezpardonowo :D
    do Jan A. – jeśliby oparła cały swój ciężar nawet nie na telefonie a na zwykłym podłożu na jednej szpilce to po niedługim czasie mógłbyś oglądać ząbki zgrabnej hostessy porozrzucane po całym salonie. Jeśli dojdzie do tego element poślizgu między szpilką i telefonem, oraz telefonem a podłogą to upadek jest pewny. Ogólnie pozostałe to to samo, ale inaczej opisane. Raportuj

  4. Patryk napisał(a):

    Mój Amstaff może przetestować ten telefon. Raportuj

  5. Damian napisał(a):

    Mogę bez wątpienia stwierdzić, że propozycje całkiem nietrafione. Niektórzy mają zbyt bujną wyobraźnię, przecież w crash teście nie chodzi o to, aby telefon totalnie rozwalić, gdyż przejechanie po telefonie samochodem ważącym nawet 2 tony zakończyłoby się tragicznie. To samo się tyczy wyprania telefonu wraz z innymi ubraniami, to przecież urządzenie, które ma dużo więcej elektroniki, niż super-zegarek Casio. Miałem kiedyś SE C702 od Play'a, który zanurkował mi pod wodę nad jeziorem podczas kręcenia wygłupów znajomych. Zanurkował na głębokość 1 m. Od razu go wyłowiłem, wysuszyłem, nic się nie stało. To samo można zrobić z Razr, ew. zaszaleć i wyłowić ją po kilku sekundach dłużej, zakładając, że woda nad jeziorem mętna i ciężko go gołym okiem dostrzec. Ale wypranie go w pralce? No sorry…za dużo się naoglądaliście sc-fi. Wg mnie nikt nie dał propozycji w 100 % dobrych i wybrałbym od prawie każdego po jednej, jak chociażby sprawdzenie odporności na niską temperaturę, upadek z dachu samochodu – nie przejechanie go, upadek do wiadra gwoździ, wylanie na niego kawy. Ze swojej strony dodałbym pozostawienie go w łóżku na czas snu, moja nokia e71 to już przeżyła :) Raportuj

    • Prowokator napisał(a):

      Słuchaj za starych dobrych czasów kiedy posiadałem Samsunga X700, przewożąc 180 kg złomu wylądowałem na środku ruchliwej ulicy. I pierwsze moje zdziwienie było takie, że przeżyłem. Drugie, że telefon pomimo niezłego ciężaru kompletnie nie ucierpiał (kilka drobnych rys na wyświetlaczu).

      180 kg to niewiele, jednak znajdowało się tam kilka prętów i pociętych w dosyć ostre kawałki blach. Więc sumarycznie mało ciekawa sytuacja :)

      —-

      Co do spania z telefonem, to jeżeli ktoś się przyzwyczai (a niekoniecznie jest to zdrowe) to nie ma praktycznie żadnych szans na uszkodzenie. Raportuj

      • Damian napisał(a):

        @Prowokator i właśnie to jest to, 180 kg ? Ok. 380 kg? Ok! Ale 2 tony? Nawet zakładając że siła nacisku na sam telefon wyniosłaby jedną tonę, to i tak jest za dużo. W najlepszej wersji wydarzeń przewidywałbym rozlany wyświetlacz i zepsuty głośnik, ale kto taki telefon chciałby później używać / naprawiać?

        Spanie z telefonem przy wadze ciała równej 100 kg to może i faktycznie za mało w porównaniu z fantazjami osób tworzących propozycje. Przynajmniej dla Motoroli Razr, dla starego LG Viewty taki eksperyment zakończył się crashem dotyku ekranu. Raportuj

        • Prowokator napisał(a):

          No tak, ale telefon ląduje zazwyczaj pod poduszką. Taka sytuacja jest raczej bardziej niezdrowa dla danego delikwenta niż telefonu. Bo nie widziałem osoby której głowa waży 100 kg ;)

          Spanie z telefonem koło głowy, serca czy narządów płciowych ODRADZAM ! To tak gwoli przestrogi. Raportuj

  6. klient. napisał(a):

    Trochę dziwią mnie niektóre pomysły.
    Ja sam ma metalowy (w większości metalowy telefon) i bardzo sobie cenię odporność po tym jak kilka lat stłukłem telefon przewróciwszy się na lodzie, ale wkładanie telefonu do zamrażarki, pralki, dawanie go psu do zabawy?
    To ma być test czy po prostu konkurs na najdziwniejszy sposób uszkodzenia telefonu. Może włóżcie go jeszcze do pieca hutniczego i liczcie ile sekund wytrzyma nim się stopi.
    Dziwi mnie tez dlaczego wszyscy powyżsi autorzy noszą telefon w tej samej kieszeni co drobne monety i klucze, naprawdę w całym stroju macie tylko jedną kieszeń i wszystko musicie w niej trzymać? i nikt z was nie ma portfela na monety? Raportuj

    • Prowokator napisał(a):

      Klient, w moim plecaku często znajduje się tyle rzeczy, że gdybym miał wszystkie segregować to do niczego bym w życiu nie doszedł.

      Od technikum wychodzę z jednego prostego założenia to "co mam przy sobie na mnie pracuje". Dlatego też garnitur, laptop, telefon i wiele innych urządzeń są po prostu środkami do wykonania określonych zadań i szacunek pewien się należy aczkolwiek bez przesady.

      Często widzę osoby noszące telefon w gumowych kondomach, czy pseudo skórzanych pokrowcach, a ostatecznie urządzenie jest w gorszym stanie niż moje.

      Zresztą, kieszeń kieszenią. Telefony znajdujące się w damskiej torebce narażone są na nieskończoną ilość ataków przez setki pomadek, kluczy i wielu niezbędnych gazetówka. Więc jest to jak najbardziej codzienna sytuacja :) Raportuj

      • klient. napisał(a):

        Prowokator.
        Ja nosze telefon albo w kieszeni (w tej kieszeni nie nosze już nic innego) albo w jak to nazwałeś "pseudo skórzanym" etui. (zależny w czym jestem akurat ubrany) i każdy mój telefon (pomijam ten rozbity w wypadku) po dwóch latach wygląda jak nowy ze sklepu. Kluczę zresztą też nosze w "pseudo – skórzanym" etui, a monety w portfelu.

        A co damskich torebek i plecaków – bez najmniejszego problemu można kupić torebkę, torbę, saszetkę i inne tego typu przedmioty, które maja wewnętrzne przegródki. To nie jest jakaś ciężka praca i nie wymaga nadzwyczajnej segregacji, tylko minimum staranności. Raportuj

        • Prowokator napisał(a):

          Popatrz sobie jak wyglądały pierwsze cacane Omnie :)
          Po dwóch latach nikt nie posiadał srebrzeń, ja nosiłem telefon w kieszeni i nie starło się nic.

          Można też kupować osobne koszulki na każdą z noszonych kartek w plecaku, pakować każdy zeszyt w okładki itd. To urządzenie ma służyć mnie, a nie ja jemu ;)

          Zresztą wszelkie etui, kondomy i reszta są po prostu niewygodne. Praktyka mimo wszystko pokazuje, jak ludzie używają sprzętu i noszenie telefonu w kieszeni to codzienność. Staram się unikać starcia z kluczami ale i te czasem trafią do złej kieszeni.

          Ile razy telefon lądował tam gdzie nie powinien już nie wspominam :) Przewód z S8500 przeżył jakieś 3 dni po czym go przeciąłem (ale działa !) Raportuj

          • klient. napisał(a):

            Nie wiem – nie mięłam Omni.

            Mówiąc o etui na telefon miałem na mysli takie na pasek – jak używam telefonu to go wyjmuje z tego etui. Nie używam etui, któe jest cały czas na telefonie, bo jak słusznie zauważyłeś jest niewygodne.

            Tak, masz rację – rzeczy są dla nas a nie odwrót, ale im bardziej dbasz o rzeczy tym rzadziej je kupujesz. Raportuj

          • Poll napisał(a):

            Mało tego. Etui czy te kondomiki rysują zawartość. Dostaje się bowiem pomiędzy telefon a etui piasek/pył a wzajemny ruch telefonu i ochronki wzmaga zarysowania. Raportuj

    • zzz napisał(a):

      Dokładnie. Przekombinowane i tyle. Dla mnie test ma sens tylko wtedy, gdy jest w stanie odwzorować jakąś sytuację, która może nas spotkać na co dzień. To nie musi być nudne, sposób moze być dowolny, ale telefon na końcu przejśc przez to, przez co ma szansę przeprowadzić go zwykły użytkownik.
      Tak poza tym, to trochę długie te opisy i nawet nikt nie zrobił jakiejś grafiki? Niech by była amatorksa, ale coś, żeby się wyróżnić…
      Słabo się starają. Raportuj

      • krzysiek_kili napisał(a):

        Przecież choćby w pierwszym tekście jest "W załączniku przesyłam pewną infografikę na ten temat, którą znalazłem w Internecie." -_- Raportuj

  7. kot w butach napisał(a):

    A mi pękł wyświetlacz.:( Parę razy dostał tylko z noża..:) Raportuj

  8. P23 napisał(a):

    do mikrofalówki go niech wsadzą ;D i obstawiamy ile sekund wytrzyma ^^ Raportuj

  9. jakaczmarek napisał(a):

    a jak idzie montaż nadajników na stadionie w Poznaniu? Raportuj

  10. Alex napisał(a):

    Pomimo tego iż jestem kobietą wiem, że przeciętny samochód waży ok. 1400 kg a nie dwie tony, a jego ciężar rozkłada się na 4 koła czyli około 350 kg nacisku na jedno koło, dlatego też uważam, iż jest to ciężar który jest w stanie znieść RAZR. Faktycznie niektórzy testerzy puścili wodze fantazji i zabijali się w wymyślaniu crash testu, który w realnym świecie zdarzyłby się tak często jak wygranie 6 w totka osoby która nigdy nie wysłała kuponu… Prawdą jest że niektórzy mają większe talenty do pisania i że przyjemnie się czyta kolorowe opowiadania jednakże mięliśmy tu skupić się na wymyśleniu crash testów i za to należy im przypisać punkty. Testerzy się postarali i wymyślali sytuacje z życia wzięte i takie powinny być najlepiej oceniane. Raportuj

    • Damian napisał(a):

      Chyba że mówimy o BMW X3 zapakowany rodzinką wyjeżdżającą na ferie i masą bagażu. Samochody puste nie jeżdżą. Niech będzie 500 kg nacisku na jedno koło to i tak śmiem twierdzić za dużo. Raportuj

  11. 40 i 4 napisał(a):

    A mi się wydawało, że każdy tester miał wymyślić po jednym teście a nie pisać poematy ale widocznie się nie znam. Raportuj

    • matiplay napisał(a):

      jak zwykle zasady nie do konca jasne rowniez po przemysleniu uwazam ze 1 pomysl na 1 testera Jahu też tak pomyślał a moze byc nieobiektywnie oceniony Raportuj

      • Prowokator napisał(a):

        No tak trochę niejasno ale skoro po jednym teście to możemy wybrać swój ulubiony i tyle ;) Raportuj

        • matiplay napisał(a):

          tak Prowokator mniejsza z tymi testami ale ja już tu na blogu to naprawdę nie wiem jak pisać komentarze łagodnie i spokojnie jak próbuję zawsze ktoś mnie rozłości jak pisze prawdę wg mnie to niektorym osobom jest przykro i sie z tym nieswojo czuje ale czy jest cos zlego w wyrazaniu swych opinii?
          Ja naprawde nic od play nie wymagam bo zresztą i tak nic nie dostałem nigdy ale nie to najwazniejsze ;) Marze o tym by moc merytorycznie porozmawiać z innymi blogowiczami np na forum ktore mialo tu powstac badz prywatnie na facebooku jesli ktos by wyrazil taka ochote byloby mi niezmiernie milo jakos mi tu smutno bo na komentarze od osob ktore sporadycznie sie wypowiadają nie ma sensu odpowiadac ale ze stalymi blogowiczami tu moj apel bardzo chetnie porozmawiam jesli ktos by mial ochote popisac na fb zamieszczam link :http://www.facebook.com/profile.php?id=100001788729068 milej nocy!
          Raportuj

          • Prowokator napisał(a):

            Szczerze mówiąc to ostatnio tu jest mało z kim popisać. Marcin wrzuca newsa i nie ma już czasu dla blogowiczów. Zresztą apele tutaj niewiele wnoszą, a większość i tak pisze "niedorzecznik" lub "oddajcie 30 za 10". No to z takim poziomem niewiele można wskórać.

            Jeszcze jak widzę kiedy ktoś obarcza winą rzecznika, za zmiany w pakietach to tracę wiarę w ludzi.

            Forum miało powstać i dużo gadki na ten temat, a na chwile obecną niewiele działań. Gdyby skrzyknąć tu ekipę z bloga to założę się, że jesteśmy w stanie stworzyć dobry i merytoryczny dział pomocy użytkownikom pod patronatem PLAY. Bo stara gwardia zna dobrze zasady panujące w PLAY, a nowi łatwiej wychwytują zmiany w regulaminach itd.

            Zresztą pisze tu również gro konsulatów którzy z pewnością pomogli bym w szerszym stopniu niż w gąszczu komentarzy na blogu. Raportuj

            • Damian napisał(a):

              @Prowokator, ja nie widzę problemu, możemy się wykazać inicjatywą i założyć jakieś forum :) Jeżeli znajdzie się ekipa z zapałem wystarczającym do rozkręcenia takiego projektu, to i sam jestem gotów wrzucić swoje 3 grosze, w postaci domeny, hostingu i wsparcia technicznego. Raportuj

            • Damian napisał(a):

              Wolna jest domena askplay.pl
              Ciekawa? Raportuj

  12. Diego Armando napisał(a):

    trochę słaba forma tej prezentacji pomysłów. Do pomysłów ostatnich testerów nie miałem już sił dojść co zmniejsza ich szansę ;) A sama treść? Wołałbym 2-3 zdania z dobrym świeżym pomysłem niż elaboraty, które kończą się tak samo, z Motką w pralce.

    No ale łatwo pisać z boku ;)

    zatem niektóre pomysły bardzo fajne ale ciężko do nich dotrzeć spod sterty tekstu. Raportuj

  13. Jake napisał(a):

    Marcin, nadal nie wytłumaczyłeś czemu SE Xperia Neo V kupowana przez stronę Playa jest droższa o ponad 200 zł niż w salonie?? Bo ostatnio pytałeś czemu nie kupujemy w waszym sklepie internetowym…

    Ze strony www:

    Sony Ericsson Xperia neo V

    Z abonamentem

    RePlay All Inclusive 79

    239zł

    Zamów przez telefon

    A cena na stronie w PDF-ie 29 zł. takie rzeczy tylko w Play! Raportuj

  14. Jake napisał(a):

    play4you1 76p · 4 dni temu
    Dzięki, już to zgłosiliśmy.

    I CO Z TYM TWOIM ZGŁOSZENIEM?? BO CENA NA STRONIE NADAL 239 ZŁ!!!!!!!!! Raportuj

    • play4you1 napisał(a):

      Cena jest już ok, natomiast w tej chwili telefon jest niedostępny. Raportuj

      • Jake napisał(a):

        Jak jest OK jak nie jest?? Wklejam zrzut zrobiony dzisiaj ze strony Play – nadal 239 zł!!!
        Sony Ericsson Xperia neo V
        Aparat fotograficzny 5 Mpix
        Łatwy dostęp do portali społecznościowych
        Nagrywanie filmów w rozdzielczości HD 720p
        Opis telefonu
        Z abonamentem
        RePlay All Inclusive 79

        239zł

        Zamów przez telefon
        Raportuj

  15. risker napisał(a):

    Zamiast psa, do testu na wytrzymałość "motki" proponuję królika-miniaturkę. Mogę użyczyć swojego. Doskonale wykonuje testy na wytrzymałość obudów sprzętu podręcznego typu telefony / piloty / inne, zarówno w sposób umyślny, jak i z zaskoczenia. Gwarantuję, że doskonale sprawdziłby i carbonowe elementy i gorilla glass ;-) Raportuj

    • Barbara_Be napisał(a):

      to jest królik wyszkolony na mordercę, czy po prostu wszystko smarujesz rozgniecioną marchewką? ;D Raportuj

      • risker napisał(a):

        To jest królik, który wszędzie węszy marchewkę, nawet w rzeczach zupełnie do niej niepodobnych ;-)
        Co do mordercy, to hmm… wszyscy się śmieją, że miewa psychopatyczne spojrzenie, tak więc "Moto-Killer" mógłby być z niego niezły. Raportuj

  16. dgfdfsg napisał(a):

    Zrobilibyście test baterii razr a nie bawili sie w jakies inne wymyslne testy Raportuj

  17. Barbara_Be napisał(a):

    Krzysztof S. – najbardziej "spotykane" wypadki telefonów. Nikt inny nie napisał o kluczach ;-)

    no ja nie wiem jak można telefon do zamrażalki wsadzić "przypadkowo".. chyba raczej niespełna rozumu.

    PS. też czekam na forum.. Raportuj

    • Krzysiek Szymański napisał(a):

      Nie nie nie, nie chodzi mi o to, że możemy przypadkowo włożyć telefonu do zamrażalki.
      Chodzi o to, żeby sprawdzić jak radzi sobie wyświetlacz przy ujemnej temperaturze, a przecież mrozów cały rok nie mamy dlatego posiłkujemy się zamrażarką. Raportuj

  18. DJas napisał(a):

    A ja zadam jedno pytanie kompletnie nie na temat:

    Kiedy będzie rozwiązanie ostatniego konkursu ? :)

    Raportuj

  19. Adam napisał(a):

    Czemu Play robi z ludzi kretyn… ? Śmieje się z konkurencji chociaż sami nic nowego od dłuższego czasu nie zaoferowali? Zabiera pakiety ?
    http://www.mojplay.pl/topic/10062-jestem-kretynemRaportuj

    • PlayPlay napisał(a):

      Możesz mi powiedzieć, w którym miejscu "śmiejemy się" ?

      Co do pytania zawartego na tamtym forum – z zewnątrz wygląda to bardzo niepozornie ale zapewnienie działania doładowań wymaga integracji wielu systemów, w tym bilingowych. Tymczasowy bonus (na czas, kiedy nie działa bonus procentowy) przyznajemy "ręcznie". Raportuj

      • PlayPlay napisał(a):

        Zresztą niezrozumienie całego procesu jest bardzo dobrze widoczne w komentarzach. Wdrożenie systemu nie jest jak postawienie strony internetowej. Nie można tego zrobić "na innym serwerze" ;-) To na prawdę BARDZO skomplikowane. Raportuj

        • 40 i 4 napisał(a):

          To może trzeba ludziom wytłumaczyć ? Raportuj

        • klient. napisał(a):

          Panie Play.
          Przyznaję, ze nie jestem informatykiem, ale nie jestem tez idiotą.
          Nikt mi nie wmówi, że prace techniczne muszą trwać dwa miesiące (no chyba, że buduje fizycznie nowy budynek na serwery).

          A jeśli faktycznie prace techniczne muszą trwać dwa miesiące (w co nie wierzę) to należało je rozpocząć dwa miesiące temu i płynnie przejść z jednego systemu przyznawania bonusu na drugi, co najwyżej z 24 godzinną przerwą techniczną.

          Więc albo kręcicie, albo – cytując "Seksmisję" – "Macie tam siostry niezły burdel". Sam nie wiem, które wersja jest gorsza.
          Raportuj

          • Poll napisał(a):

            Moja firma, w związku z czerwcowymi wydarzeniami, przechodzi na inny system i powiem ci – robią to już dłuższy czas i końca nie widać. A miało być tak pięknie i kolorowo. Raportuj

            • klient. napisał(a):

              A co się wydarzy w czerwcu?

              Nie wątpię, ale przypuszczam, ze Play jest trochę większa firmą od Twojej i dysponuje trochę innymi środkami. Raportuj

            • Poll napisał(a):

              W czerwcu jest EURO 2012. Na temat "środków" nie dyskutuję Raportuj

  20. łoś napisał(a):

    Mi najbardziej podoba się test Krzysztofa S.
    A najbardziej tekst:
    "Jako, że nie sprecyzowaliście jakiego telefonu dotyczyć będzie test pozwoliłem sobie przygotować serie testów poczynając od tych mało inwazyjnych aż po testy ekstremalne." Wygląda na to, że nie wie co testuje. Raportuj

  21. Krzysiek Szymański napisał(a):

    Co za niedopaczenie przecież w treści zadania :" Zaproponujcie jakiś ciekawy crash test telefonu (test wytrzymałościowy – fizyczny). Musi to być jakiś test, który będzie możliwy do zrealizowania przez nas (skok ze spadochronem odpada;-). Mile widziane jakieś uzasadnenie. Propozycje przesyłajcie do wtorku, do godziny 20.00 na adres konkursy@blogplay.pl.

    Bardzo Was proszę, żebyście starali się możliwie mocno – chyba warto wysilić się dla takiej nagrody?"
    chyba z 10 razy pada nazwa Motorola Razr….
    Raportuj

  22. Krzysiek Szymański napisał(a):

    Widzę, że pojęcie "komizm słowny" jest tobie obce… Raportuj

  23. Tchórzofred napisał(a):

    Panie Gruszka – kto ma czas na czytanie tych wypocin i ich ocenianie ;) Raportuj

  24. Wkurzony napisał(a):

    Ja cały czas sądzę, że telefon służy do dzwonienia. Raportuj

  25. cmssspl napisał(a):

    Dlaczego w abonamencie za jedyne 79zł mam telefony w cenach ~1700zł gdzie na allegro bez zaabonowań takowy dostanę w tej cenie? Mając 4 abonamenty i przydłużając umowę spodziewałem się czegoś więcej, pamiętam czasy gdy sobie brałem telefon znajwyszaj pułki płacąc o połowę mniej lub na sprzedaż gdzie dało się zarobić nawet te 1300zł w abonamencie za te 100zł, a teraz – nic, totalnie nic PLAY co się dziej! Nie wierzyłem w te komentarze a teraz zaczynam, straszne ceny zero opłacalności! Raportuj

    • cbool napisał(a):

      a teraz zaglądnij po cenach galaxy note w plusie, desire s w t-mobile i wiele innych w podobnym abo i porownaj z play. Różnica 1000zł. Raportuj

      • cmssspl napisał(a):

        Racja, tragedia różnica minimum 500zł i to w abo tańszym u konkurencji o 10zł, nie wiem co się dzieje z Play ale zamiast opłacać reklamy za 2,5 miliona wolał bym tańszy telefon. Widać nadszedł czas uciekać z Play – myślałem że nigdy tego nie powiem…

        Nie komentuję braku opłacalności abonamentu w stosunku do karty, lepiej brać kartę za 30zł/miesiąc niż abo za 79zł, a telefon na allegro taniej będzie niż u Was – TRAGEDIA. Raportuj

  26. misiek napisał(a):

    Od 10 iPhone w Play oficjalnie?;) Raportuj

Dodaj komentarz

Przed napisaniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem korzystania z bloga jeśli Twój komentarz nie wyświetli się od razu, poczekaj cierpliwie na jego publikację.

Przypięte posty