Tako rzecze rzecznik Play

Alcatel Onetouch Go Play wędruje do…

Napisaliście ponad 60 komentarzy pod wpisem konkursowym. Niektórzy potraktowali temat dość poważnie, inni widać opisywali wytwory swojej wyobraźni ;-)

Po naradzie z Adamem z Alcatela postanowiliśmy nagrodzić ten komentarz:

To może ja spróbuje.

Bohaterami moich opowieści są 3 postacie: Sam, Noki i Lili.
Z całej trójki kochałem i kocham tylko Lili, od 6 lat, kiedy urodziło się moje szczęście… Reszta to bliska przyjaźń ;)

Niestety Lili nie polubiła się z koleżankami i chyba miała sprytny plan pozbycia się dwóch pozostałych „siostrzyczek” ;)

Pierwsza siostra przegrała z córcią na weekendzie majowym nad jeziorkiem. Wiecie jak to jest, niby niepozornie chcę się z nią tylko pobawić, pogramy razem, poprzytulamy się… Pech chciał, że Noki o tajemniczej nazwie N9, pomimo ciepłego ubranka w postaci etui, musiała polubić także podłogę. Nie zaprzyjaźniła się z nią i odeszła… Może za zimna była, może za twarda, nie wiem. Długo płakałem za N9 i bardzo za nią teskniłem :|

Z racji, że Lilcia rosła i główka co raz lepiej pracowała, plan pozbycia się drugiej siostry był bardziej wyrafinowany.
Urlop nad morzem, tatuś oczywiście musiał wziąć telefon na plażę (dla przyszłych ojców – tak, to był mój pierwszy błąd ;) Dziecko bawi się na plaży, babki z piasku, cicho, spokojnie – myślę „zadzwonię do koleżanki z pracy, zapytam co tam w robocie, jaka pogoda w Łodzi itp.”. Rozmawiam z trzy minutki i naglę widzę, że Lilcia sprytnie, jak by nigdy nic, do wody… No to wiecie, WOPR daleko, lecę… a że miałem kąpielówki z kieszeniami (tak, to drugi błąd ;) to Sami w kieszeń i idę łowić mój skarb. Po paru minutkach heheszków w wodzie zapaliła się żarówka u mnie, druga siostra w kieszeni, woda morska, sól… destrukcja. Przyznaje, dobry, jakże perfidny plan miała skubana, cfane dziecko, w sumie dumny byłem, że nie tak łatwo – bach na ziemie… Cóż, sól – biała śmierć, nie pomogło mojej S2 wylegiwanie się na słońcu topless, płukanie w spirytusie (taka strata!) – padła na dobre.

Oprócz tego jest jeszcze Sami na windowsie, też przegrał batalię z moją Lili czego wynikiem jest strata w postaci pękniętego szkła, dotyk na szczęście działa – aktualnie dzielnie znosi humorki mojego szkraba. Co więcej, nawet bardzo się polubili i są… przyjaciółmi do zabawy ;)

No i w mojej histori smartfonów jest jeszcze epizod rodem z Archiwum X – moje oczko w głowie – Samsung Galaxy S5 – dzielnie zniósł ze mną wypad na plażę, gdzie przetrwała ziarenka piasku (nie, że bezboleśnie – notabene, te wszystkie testy gorilla na YT przegrywają z jednym wypadem na plażę i np. etui w postaci klapki… na filmach gwoździe, wiertła.. niby nic, a tu 0,5mm ziarenko piasku i rys w cholere ;) Wracając do Murdera i Scaly to telefonik grzecznie spał podłączony do źródełka, rano obudził tatusia ulubionym dzwonkiem i …. pękniętym ekranem na szerokości ekranu. Nie upadł, nie lunatykuje więc nie nadepnąłem.. ot, chyba od ciepła sam z siebie. Krótki research – nie tylko ja mam problem. Niestety Polski serwis Samsunga jak to w Polsce, olał sprawę, idź Pan i nie wracaj (pomimo, że im udowadniałem, że za granicą wymieniają ekran na własny koszt). Reasumując – moje oczko miało wadę wzroku… eh

PS córcia ma się dobrze, nie ucierpiała przy jakimkolwiek zdarzeniu, straty oczywiście były – poza kosztami, stresem, nerwami, chwilami sam na sam z telefonem, +10 do lansu w postaci posiadania jakiegoś fajnego smartfona… ale wszystko to nic, uśmiech dziecka i miłość do niego wszystko wybacza :)

Zdjęć Samiego na Windowsie nie wrzucam – nie będę zabierał dziecku zabawki :)
S5 poszedł do ludzi z małą stratą finansową, ot co, miałem dość serwisu Samsunga…

Nokia N9 i Sasmung Galaxy S2 są nadal u mnie i tutaj zamieszczam fotkę – niestety Lilka nie chciała zapozować z ofiarami i tabliczką z numerem, pozostaję więc fotka na biurku ;)

Trzeci

Odporny Alcatel Onetouch Go Play wędruje do: trzeci – Krzysiek napisze do Ciebie maila jeszcze dzisiaj. Zdecydowanie lepiej poradzi sobie z trudami niż poprzednie słuchawki ;-)

Komentarze

  1. JT napisał(a):

    tl;drRaportuj

  2. Adam K. napisał(a):

    Gratulacje!

    Jeszcze czekam za wynikami z głosowania na Bloby i Gruchy. Może tam będę miał więcej szczęścia :)Raportuj

  3. pawlo234 napisał(a):

    Gratulacje dla zwyciezcy, swietny opis. Dzieci rzadza :):)Raportuj

  4. endriu napisał(a):

    Gratuluję. A może jakaś nagroda pocieszenia ?Raportuj

  5. Artek napisał(a):

    Ja Ci Panie Gruszka mówił prawdem żem nie Bolek i Lolek żaden Panie. Ale nic jednak żem nie wygrał Panie tego Łalcatela, a chociaż liczyłbym na bluzem 14 baniek Panie? Na pocieszenie takie bom do Ipeena idem Panie niedługo i nie mam Panie co założyć Panie. Bolek i Lolek ;-)Raportuj

  6. Beata Bestari napisał(a):

    Takich tatusiów z latarką szukać, dzisiaj drugi raz ujął mnie ten wpis. Realny i z uczuciem. Gratulacje dla zwycięzcy i wielkie brawa dla jurorów.Raportuj

  7. qqłka napisał(a):

    Kiedy rozwiązanie konkursu z zeszłego roku o Cat-a? Tzn kiedy jego testRaportuj

  8. trzeci napisał(a):

    Dziękuje za nagrodę, nie zmarnuje się…

    Ze swojej strony obiecuję jeszcze większą swobodę w zabawie córeczki z naszym nowym przyjacielem, przymykać oko na ewentualne przyszłe przygody z podłogą, coś słodkiego na ząb ;)

    Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.Raportuj

  9. Robert Olejnik napisał(a):

    Wzruszającą opowieść, zasłużona nagroda. ;)Raportuj

  10. Diego Armando napisał(a):

    przyłączam się do gratulacji!

    Fajny wpis i dzięki Bogu to nie był wierszyk! (te wierszyki w konkursach są fatalne i jeszcze coraz dłuższe ).

    Zasłużona nagroda:)Raportuj

Dodaj komentarz

Przed napisaniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem korzystania z bloga jeśli Twój komentarz nie wyświetli się od razu, poczekaj cierpliwie na jego publikację.

Przypięte posty