Tako rzecze rzecznik Play

Deja Vu czyli CES 2017

Pewnie smacznie śpicie a ja walczę z jetlagiem. Obok smacznie chrapie jeden z redaktorów, który zapewne o 3 nad ranem czasu w Newadzie będzie gotowy na drugi dzień targów. Ja nigdzie nie idę. Wystarczy.

Pisałem już o tym kilka razy napiszę i teraz. CES to moim zdaniem najciekawsze targi branżowe w mojej ocenie (przynajmniej porównując je do MWC czy IFA). Najciekawsze, ale również największe – to znaczy ultra męczące i wymagające kozackiej kondycji.

But obtarł mi stopę, więc dziś przekuśtykałem jakieś 20 km i na jutro nie mam już energii. Podziwiam szczerze kolegów z redakcji myapple.pl na przykład, którzy na targach spędzają cały tydzień. Szacunek i polecam lekturę ich relacji, bo znajdziecie tam… chyba wszystko – nawet to, co specjalnie ciekawe nie jest ;-)

W tytule napisałem deja vu, bo takie wrażenie mam po dzisiejszym dniu. Ja to już wszystko widziałem dokładnie rok temu. No prawie wszystko, bo nie było samochodów. Moim zdaniem słowo kluczowe dla CES 2017 to właśnie auto z amerykańska CAR i do tego połączony z użytkowniekiem, inteligentny, autonomiczny.

Można odnieść wrażenie, że tylko w branży moto dzieje się coś naprawdę ciekawego i zmianiającego naszą przyszłość. Reszta to mniej lub więcej odgrzewane kotlety.

Pisząc o jedzeniu przypomniał mi się dominujący na halach południowych zapach chińskich przypraw. Na stoisku dużej firmy to sytuacja nie do pomyślenia, żeby wystawca zrobił sobie przerwę na kurczaka w sosie. Na małej produkującej noname power banki z Szenzen to zupełnie normalnie.

W salach południowych dumnie prezentowało się stoisko ZTE i MI czyli Xiaomi. Przywitała mnie tutaj przemiła dziewczyna z PR, która bardzo interesowała się Polską, moją oceną biznesu. Przy okazji wytłumaczyła mi o co chodzi z ryżem w nazwie marki i pokazała kilka ciekawych produktów. Zupełnie inne podejście i rozmach niż Huawei, ale jakoś moja intuicja podpowiada mi, że w tym jest sens.

Numer jeden to oczywiście biały prototyp bezramkowca, o którym śni Krzysztof:

Tak, to piękne sny…

LG pokazało czadowe telewizory, ale ekipa z Xiaomi też coś tam kombinuje:

pokazali też routery:

roboty:

rower nafaszerowany elektroniką (niestety nikt nie pozwolił mi się przejechać):

i inne gadżety dla dzieciaków:

Boże jaka darmowa reklama… skandal ;)

Idąc dalej chińskimi uliczkami zobaczyłem sporo ciekawostek, które być może pozostaną tylko ciekawostkami, jak ten mikro komputer:

Chciałbym sprawdzić w realu jak działa to plecakowe ładowanie. Widziałem też czapeczkę, która ma baterię słoneczną na daszku… i ma kabelek…

Oczywiście znajdziecie na CES wszelkie warianty przejściówek, kabli, ładowarek i powerbanków tak, żeby zawsze być CONNECTED bo to ważne słowo na CES.

Widzieliście kiedyś maszynę do pisania? Pewnie w muzemum, albo na posterunku Policji. Jak ktoś ma sentyment to jest opcja:

kolejne Ciekawostki jak odkurzacze komputerowe:

czy zmywarki do winyli…

Roboty kompletnie mnie nie kręcą, nawet zastanawiam się, w którą stronę to pójdzie. Przyglądałem się rozmowie ze sztucznym przyjacielem i sam nie wiem… czy to jest na co czekamy:

Tania opcja dla Synology:

A to bajer pozwalający ładować akumulator bez podłączania drugiego auta. Ja mam stare auto i ciągle problemy z aku. Kupuję!

A dobrym podsumowaniem wątku chińskiego niech będzie nowy gracz na rynku TV z bardzo dużą i pozytywną percepcją marki czyli PANDA:

Teraz apel do administracji. Na 10-lecie mojego PLAYowania poproszę takie biurko:

Smartokulary jakoś pochowały się po kątach, ale ten prototyp kasku kusi:

Teraz dwa słowa o dronach:

Hit z 2016, który miał wozić ludzi do pracy ciągle nie „wystartował”:

nagrodę dostał ten do łowienia ryb ;-)

a największy tłum był przy stoisku z mini dronami z Gwiezdnych Wojen. #chcę

To nie nasza oferta, ale wrzucę, dlaczego nie:

No dobra, to wróćmy na chwilkę do fur chociaż to przecież nie jest blog motoryzacyjny (chociaż inne blogi tecnologiczne piszą o autach coraz częściej)

VW:

Nissan:

Hitem absolutnie była Honda, która pokazała też super bezpieczny motocykl dla mojej żony i fantastyczne auto:

Było mnóstwo futurystycznych fur i wszystko wskazuje, że nasze ulice za kilka lat będą wyglądały jak w filmach SF.

W Vegas bardzo zimno i podobno przez sekundę pojawił się śnieg, ale Amerykanie są na to przygotowani :-)

Nie gniewajcie się na mnie, że tak mało piszę o mobile, ale naprawdę na CES nie było za dużo ciekawych nowości. Mate 9 od Huaweia pewnie już doskonale znacie. Prywatnie wybrałbym opcję Power, a nie designed by Porsche.

Na stoisku LG ujął mnie bardzo zaangażowany prezenter, który przebił w zaangażowaniu sławną Ewę z LG. Wygląda na to, że model V20 jest pozycjonowany muzycznie:

Chociaż robi doskonałe zdjęcia, co porównałem robiąc zbliżenie na ten rysik od LG Stylusa:

Bardzo dobrze radzi sobie w PLAY seria K. Edycja 2017 wygląda na kolejny sukces:

wyróżnienie w wadze piórkowej:

no i absolutny dominantor jeżeli chodzi o wyróżnienia na CES – nowy TV od LG:

Życzę Wam i sobie, aby było nas stać na jego zakup.

PS: jeżeli o kimś nie napisałem to tylko dlatego, że było nudno, albo nie dokuśtykałem.

 

A jak dotrwaliście do tego miejsca to zobaczcie fotkę z głównej w całej okazałości:

Komentarze

  1. PINOKIO napisał(a):

    Pozazdrościć wrażeń. No poza tym obtarciem.:)
    A teraz obejrzę na spokojnie.:)
    Extra, że tyle zdjęć.:)Raportuj

    • PINOKIO napisał(a):

      ChatSim. „We guarantee maximum coverage and the best possible signal quality anywhere in the world: your SIM card will connect to one of the over 250 operators around the world.”. Poland: Zone 1 P4 GPRS 3G 4G. Jest jeszcze jeden operator, ale nie o tym, nie o tym…
      Także, także…
      Oferta ChatSim może i nie bezpośrednio Play’a, ale gdyby nie Play… :)Raportuj

  2. JanuT napisał(a):

    Marcin, zapomniałeś się pochwalić ile wygrałeś :)Raportuj

  3. rafalpl napisał(a):

    Marcinie może byście na CES 2018 zabrali jednego szczęśliwca który czyta bloga ;)Raportuj

  4. xtr napisał(a):

    Mój aku zdechł na dobre w piątkową noc… eh… -20 ;) jutro lecę po nowy. Ciekawe czy ten energizer by dał radę. Hasło LG w tej czcionce Play more jak nic powinno wylądować na koszulce z 15. Marcinie jak lubisz pokręcić to może coś w tym stylu – sprawdź Klarfit cycloony minibike. Firmę spokojnie stać więc jak Krzysiek szepnie komu trzeba to będziesz miał prezent niespodzinankę (prawie ;)Raportuj

  5. jack be napisał(a):

    Przyznaj się Marcin ile przechulałeś $ na maszynach :)
    Samochody robią na mnie mega wrażenie.masz rację,w telefonach i rtv/agd takie wrażenie,że widzieliśmy wszystko już.jak oglądam te zdjęcia,to czuję jakbym przegapił moment,w którym technika poszła tak szybko do przodu.albo po prostu postęp idzie coraz szybciej.
    Fakt,wszystko jak z filmów.człowiek każdą fantazję potrafi obrócić w rzeczywistość. trochę mnie to przeraża.jestem w tym podzielony.wszystko bardzo szybko się dzieje i nie jestem za sztuczną inteligencją wszędzie wokół mnie i przy mnie.choć to chyba nieuniknione.
    cieszę się,że byłem dzieckiem w tych czasach gdzie z rówieśnikami spędzałem czas kopiąc w piłkę i wymyślając inne,różne głupie atrakcje.na dwór wychodziło się rano,a wracało późno po zmroku.
    co najlepsze – nikt nie miał komórki,a z drugim człowiekiem łatwiej było się umówić i spotkać niż w dzisiejszych czasach..
    Nie mówię,że technika jest zła ale trzeba znać umiar i starać się nie wszczepiać jej gdzie popadnie.
    Roboty mnie najbardziej przerażają.myślę,że to tzw jabłko adama ze złego drzewa w raju.
    a samochody,hmm..wolę być panem sytuacji.ale niektórym może pomóc,więc zaplusuję pomysł (oczywiście nie tym od butelki).

    szczerze przyznam,że wiszę dużo na telefonie i chciałbym z tym powoli skończyć.i tak zrobięRaportuj

    • xtr napisał(a):

      Co do samochodów to spokojnie. Myślę że dla leniwych „triki” będą w przyciskach w kierownicy ;) pstryk i poślizg kontrolowany, pstryk i „bączek” ;)Raportuj

      • jack be napisał(a):

        w sumie na trasie z jakąś pasażerką funkcja autopilota byłaby nawet bardzo przydatna..

        no no
        nie pomyślałem w tą stronęRaportuj

  6. Kipzer napisał(a):

    Bardzo ciekawy przegląd, super że dużo zdjęć – tylko pozazdrościć atrakcji ;)Raportuj

  7. Diego Armando napisał(a):

    Świetna relacja, kwintesencja bloga! A sportwatch od nb i Intela widziałeś? RunIq, zapowiada się wyśmienicieRaportuj

  8. Wosiu napisał(a):

    Na tym monstrum fajnie by się oglądało gwiezdne wojny w domowym zaciszu ;)Raportuj

  9. jhg napisał(a):

    LG się chyba najlepiej przygotowało do tegorocznego CES :)Raportuj

  10. Celeron napisał(a):

    Pokazali na CES Router który mam w domu. I za tą cenę (120zł -130 zł) Marcinie na rynku nie ma nic lepszego .Raportuj

  11. Tymo napisał(a):

    Modelki też były wirtualne? Bo nie widze ani jednej.Raportuj

  12. Robert Olejnik napisał(a):

    Może kiedyś się uda wybrać na CES – Diego może coś pomyślimy ;-)
    Relacja ciekawa, następnym razem Zabierz wygodne buty ;-)Raportuj

  13. Marek Mazury napisał(a):

    Marcin masz fajnie kupę nowych wrażeń a co wygrałeś hihiRaportuj

  14. dr Silvester napisał(a):

    Super sprawa i pewnie niezapomniane przeżycia. Mam nadzieję że kiedyś będzie okazja takie CES zobaczyć na żywo a nie tylko w relacjach ;-)Raportuj

  15. Jakub napisał(a):

    To co z tą koszulką?Raportuj

  16. manyaky napisał(a):

    Marcin, jesteś w USA: okazja zakupić jakieś odjechane i wygodne buty. Ile można na tę elektronikę patrzeć. ;PRaportuj

  17. gosc napisał(a):

    Marcinie, moglbys podac jakies dokladniejsze info o tym biurku?
    PozdrawiamRaportuj

  18. macq napisał(a):

    Co za buty, że obtarły??? :P Panie rzecznik jeździ sobie pan na wycieczki, a w kraju pana sieć OKRADA ludzi z bonusów za rejestrację!!!Raportuj

Dodaj komentarz

Przed napisaniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem korzystania z bloga jeśli Twój komentarz nie wyświetli się od razu, poczekaj cierpliwie na jego publikację.

Przypięte posty