Tako rzecze rzecznik Play

Test ładowania bezprzewodowego i rozwiązanie konkursu

Nie jestem fanem ładowania bezprzewodowego a tak dokładnie nie byłem. To co oferuje Huawei naprawdę zmienia zasady gry. Szczerze polecam bo to ma najzwyczajniej sens.

W rozwiązaniu konkursu pomógł mi Hubert, którego gorąco pozdrawiam i trzymam bardzo mocno kciuki.

W sobotę kolejny konkurs!

Serdecznie pozdrawiam hejterów

 

Komentarze

  1. xtr pisze:

    Ale przyspieszenie na blogo-vlogo-sferze :) Szkoda tylko, że tak nie dużo braknie do 100 filmów na 100-lecie niepodległości. ;)Raportuj

  2. rafaello pisze:

    ja i tak czekam caly czas na newsa z update o 7000 nadajnikow AKTYWNYCH :)Raportuj

  3. Jarek pisze:

    Super, gratuluję zwycięzcy…
    Mam skromniejsze życzenie, chciałbyn odpowiedź i spełnienie obietnicy… Ale to chyba zbyt wiele :/Raportuj

  4. Tyter pisze:

    Bydlkackie dla bydlaka idealne :DRaportuj

  5. Azar pisze:

    Ostatnio nikt mi nie odpowiedział dlatego zapytam znowu dlaczego agregacja pasm lte+ nie działa w telefonie honor play? Mimo tego że telefon obsługuje agregacjęRaportuj

  6. Śruba pisze:

    Panie Marcinie jaki bedzie finał konkursu z Mate Pro 20 w związku z zaistniałymi okolicznościami?Raportuj

  7. Smutek pisze:

    Pewnie nagroda została już wysłana, bo nie było podstaw, żeby odebrać ją zwycięzcy, a Pan Marcin zapomniał nas po prostu poinformować. Niestety kto pisał magisterkę, ten wie, że pisanie o tym samym, ale przy użyciu innych słów czy kolejności wyrazów nie jest traktowane jako plagiat, choćby „inspiracja” była widoczna gołym okiem. Moim zdaniem warto do kolejnego konkursu stworzyć regulamin, który wyeliminowałby takie dziwne przypadki.Raportuj

    • śruba pisze:

      Nie ma powodu rozwijać tematu na YT i tutaj. Temat został w komentarzach wyjaśniony. Z całym szacunkiem pytanie nie było adresowane do Ciebie #Smutek. Smutek.Raportuj

  8. Michał pisze:

    A ja myślę, że nagroda nie została wysłana, bo ciężko byłoby z czystym sumieniem to zrobić Panu Marcinowi.
    W języku potocznym plagiat to kradzież utworu lub pomysłu. Jest nazywany kradzieżą intelektualną.
    Z definicji jest umyślny – plagiator (osoba, która dopuściła się plagiatu) przypisuje sobie cudzą twórczość, świadomie zataja źródło istotnych zapożyczeń. Także „Smutek”, mylisz się, że plagiat to wyłącznie kopiowanie słowo w słowo tekstu. Poczytaj sobie trochę na ten temat i o prawie autorskim. Z tego co się dowiedziałem z komentarzy na youtube, spuentuję – WSTYD.Raportuj

  9. Smutek pisze:

    Akurat temat szeroko rozumianej ochrony własności intelektualnej jest mi bliski na co dzień, więc mogę powiedzieć, że nie jest tak, jak piszesz. Wskazanie najdłuższej nazwy przez zwyciezcę, to jedynie stwierdzenie wcześniej znanego faktu, wykorzystanie aparatu zgodnie z jego przeznaczeniem, czyli do zrobienia zdjęcia niestety również i na tym można temat plagiatu zamknąć. Rozumienia potocznego nie zamierzam komentować, bo to tylko interpretacja mająca niezbyt trafne odzwierciedlenie w literze prawa. Wykonania obiektywem szerokokątnym zdjęcia szerokiego obiektu nie można traktować jako oryginalnego utworu. Za utwór należy uznać cały komentarz, a skoro w komentarzu zwycięzcy nie ma kopii całości lub fragmentów tegoż utworu, to nie możemy mówić, że mamy do czynienia z plagiatem.Raportuj

    • Michał pisze:

      Nie jestem prawnikiem, jeśli popierasz takie metody wygrywania konkursów, to Twoja sprawa (zapoznaj się z komentarzami na youtube, one wszytko wyjaśniają). P.S. Myślę, że to Ty jesteś zwycięzcą i się teraz bronisz. Nagroda to tylko nagroda, a sława i zdanie o blogu zostaje… P.S. Nie zamierzam się już wypowiadać, co miałem napisać, napisałem.Raportuj

  10. Robert pisze:

    Dzień dobry,
    Szanowny Marcinie, będzie jakaś ostateczna informacja odnośnie zwycięzcy konkursu? Może Pan się jakoś ustosunkować do zaistniałej sytuacji czy sprawa jest w toku, a może już dawno po sprawie?Raportuj

  11. Mała pisze:

    Dlaczego nie zatrudnicie pracowników do prowadzenia bloga? Blog Orange działa bardzo sprawnie, szybkie odpowiedzi do komentarzy. Regulaminy do konkursów. Fachowe podejście. Tutaj natomiast (wg mnie) odwrotnie. Zero odzewu, brak regulaminów – totalny chaos i masa nieporozumień, ludzie czekają na odpowiedzi bardzo długo i to w różnych postach. Żeby coś działało trzeba mieć odpowiedni sztab ludzi, a ja odczuwam jakby to wszystko jedna osoba ogarniała, trochę tu, trochę tam… Co myślicie, też macie takie wrażenie?Raportuj

    • Smutek pisze:

      Popieram przedmówczynię. Brak regulaminów konkursowych rodzi wiele zgrzytów czy choćby pytań: Do kiedy można pisać zgłoszenia? Kiedy wyniki? Można kilka odpowiedzi? itp. Regulamin rozwiałby wszelkie wątpliwości. W konkursie z Mate 20 Pro wygrała praca, która budzi w uczestnikach negatywne emocje. Choć w świetle prawa nie ma mowy o tym, by zwycięzcy przypisano plagiat, jak sugeruje to wiele osób w komentarzach na YT nazywając zwycięzcę wprost oszustem, to powinien Pan to wytłumaczyć uczestnikom konkursu. Negatywne komentarze nie pomogą Panu w budowie społeczności, którą chce Pan stworzyć, a wielu uczestników konkursu już nie będzie brać udziału w kolejnych. Uwzględniając Pana słowa, że zwycięzca otrzyma na pewno nagrodę przed świętami, rozumiem, że została wysłana, bo pakowanie, nadanie i transport trochę trwa?Raportuj

      • Śruba pisze:

        Pięknie nam to napisałeś Smutek. Przedstawiłem sprawę prawnikowi. Nie dość że potwierdził kradzież intelektualną to jeszcze coś mówił o odpowiedzialności karnej. Taka sytuacja…Raportuj

        • Smutek pisze:

          Proszę przekazać swojemu „prawnikowi”, by zapoznał się z art. 115 ustawy o p. a. i p. p. i przyszłym klientom nie opowiadał o kradzieży intelektualnej, skoro w polskim prawie takowa nie występuje.Raportuj

  12. Śruba pisze:

    A że niedziela i mi się nudzi i z Play i tak tu nikt nie zagląda bo mają wywalone, to se pieprzne monolog.

    Polskie prawo odnosi się do kradzieży intelektualnej. Podstawa prawna jest prosta i klarowna. A potem wchodzą adwokaci. Punkt zaczepienia w sprawie jest taki (dużymi literami), że autor ZNAŁ tekst który ROZPOWSZECHNIŁ, NIE PODAŁ nazwy autora, w celu uzyskania KORZYŚCI w postaci nagrody o odpowiedniej wartości.

    Art 115:
    1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
    2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.

    Teraz na temat tworzenia społeczności wokół blogu Play – o której wspomniał Pan Marcin.
    Ten blog działa na zasadzie wrzucam info, odpalam wrotki i już mnie tu nie ma. Komunikacja z komentującymi jest przypadkowa, przy okazji, chaotyczna, słowem – żadna. Wiem, wiem – już jestem hejterem i czytać tego się dalej nie da. Doskonale rozumiem że rzecznik ma wiele obowiązków, ale jest też coś takiego jak organizacja pracy – dobra i zła. W końcu mówimy o DUŻYM polskim operatorze którego chyba stać na jakiś minimalny team. Mocną grupę pod wezwaniem, która w ramach dobrej organizacji pracy głaszcze swoich klientów. To BARDZO sprzyja dobremu wizerunkowi. Dlaczego? Bo jak o coś spytam to przynajmniej mnie ktoś ładnie okłamie, albo wyjaśni, poklepie i powie dobranoc, wróć jutro.

    Mamy konkurs jeden, drugi, potem trzeci. Mijają, nie tygodnie, a MIESIĄCE. Idą obietnice, zapewnienia zapewnień, kolejne terminy i na koniec przeprosiny. Przy okazji rozwiązywania kolejnych konkursów poznajemy Hubertów, Maćków i innych którzy na prośbę “weź kolego przeleć odpowiedzi, bo mamy dedlajn” podają na tacy wybrańców. I to w sumie nie taki zły pomysł, poza faktem że 200 odpowiedzi można przeanalizować… 10 minut razy 200 to daje… a niech będzie dwie osoby, pół dniówki po 300 stówki. I teraz wchodzi na scenę Pan Marcin i buduje społeczność. Nie wiem czy ktoś zauważył, ale przy konkursie Sony pada pierwszy strzał w kolano. Doceniono odpowiedź, ale nagroda nie zostanie przyznana bo… koleżanka już kiedyś wygrała nagrodę pocieszenia – pudełko czekolad. Skąd wiem o czekoladach? Bo sam wtedy wygrałem taką nagrodę. Gdzie strzał w kolano? Właśnie się dowiedziałem że coś wygrywając JUŻ NIGDY nie będę brany pod uwagę w kolejnej zabawie. Słowem – wygrałeś, to masz i spadaj. Taka to będzie społeczność. A wystarczyło to zwyczajnie przemilczeć i nie robić przykrości koleżance. Co do kolejnego konkursu, zupełnie nie mam pretensji do oceniającego. Ciężko przewidzieć że ktoś oszuka. Ale koła mielą w tym samym topornym tempie. Cisza na morzu kapitan śpi. Pytanie tylko czy jak się obudzi nie padnie kolejny strzał w kolano. A wiadomo kolana są tylko dwa. No i sprawa samego regulaminu. Tu się zastanawiam czy w ogóle mogą funkcjonować konkursy bez regulaminów? Na tyle mi starczyło chęci do pisania. KROPKARaportuj

  13. Smutek pisze:

    Tym komentarzem utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że rzekomego prawnika nie było i sam próbujesz interpretować Ustawę nie wiedząc nawet co należy rozumieć pod pojęciem utwór. Nie będę się już rozpisywał, bo już całą analizę w (mam nadzieję) przystępnej formie napisałem wcześniej.Raportuj

  14. Śruba pisze:

    Daj spokój Piotrek.

    Art. 1. Określenie czym jest utwór
    1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

    2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

    1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe)Raportuj

  15. Maciek pisze:

    Zgadzam się z komentarzami Małej i Śruby. Z jednej strony chcę mieć silną i zgraną społeczność, a z drugiej strony nie robię nic, żeby taka była. Nie wspominając o klientach z pytaniami, którzy pozostają bez odpowiedzi. A co do konkursu… nie znam się na aspektach prawnych, ale z moralnego punktu widzenia nagroda nie powinna być przyznana (przejrzałem komentarze na youtube). Nagradzając taką osobę przekreślamy wartości jakimi buduje się coś trwałego. Jeżeli o mnie chodzi, to nie mógłbym takiej osobie pogratulować, bo nie czułbym się w porządku wobec innych uczestników i z samym sobą! A chyba o to chodzi w życiu, żeby być w porządku z samym sobą… Jak to mawiał klasyk… Mamusie oszukasz, tatusia oszukasz, przyjaciela oszukasz, ale życia, życia to Ty nie oszukasz!Raportuj

  16. Smutek pisze:

    Widzę, że nadal chcesz udawać, że temat konsultowałeś z prawnikiem, więc postaram się zobrazować moją myśl na przykładach, Panie „prawniku”. Może wtedy zrozumiesz temat. Chyba, że prowadzisz wywód pod z góry ustaloną tezę.

    Napisanie, że „miasto X jest największe, góra Y najwyższa”, „wykorzystam kamerę do nagrania filmu, aparat do zrobienia zdjęcia” nie jest przejawem działalności TWÓRCZEJ o INDYMIDUALNYM charakterze tak samo jak zdanie: „Zrobię zdjęcie najwyższego szczytu polskich Tatr, czyli Rysów” tylko stwierdzeniem ogólnie znanych faktów, bo ktoś to zmierzył, stwierdził, że aparat służy do robienia zdjęć itp, więc używanie tego typu stwierdzeń nie narusza w żaden sposób
    praw autorskich, nawet przy braku podania źródeł tych stwierdzeń, gdyż bardzo łatwo można to sprawdzić. Utworami według definicji (którą nawet przytoczyłeś) będą natomiast komentarze. Komentarz z II konkursu nie jest komentarzem ani fragmentami komentarza z I konkursu, więc on również nie narusza czyichkolwiek praw autorskich.

    PS. Nie muszę być zwycięzcą, by reagować na temat bredni pisanych na temat bliskiej mi dziedziny.Raportuj

  17. Śruba pisze:

    Smutek. Jak nie jesteś kim jesteś to jeszcze gorzej bo wpisujesz się w takie nasze polskie cwaniakie kombinatorstwo i gmyranie w zakamarkach niby prawa by ominąć zwyczajną ludzką przyzwoitość. Ja tego nie popieram i jest mi z tym nie podrodze. A te pseudo prawnicze wywody o miastach to zwykła obrona Częstochowy. Przecież nie o tym jest mowa. Daj spokoj Piotrek.Raportuj

  18. Smutek pisze:

    Najpierw pilnujecie prawa, by nie wygrała splagiatowana praca. W momencie gdy uargumentowałem merytorycznie w sposób możliwie jasny dla wszystkich, że w tym przypadku łamania prawa nie ma, to nagle okazuje się, że jednak prawo, którego broniliście nie ma znaczenia, a liczy się moralność i przyzwoitość? Za wszelką cenę próbujecie odebrać prawo do nagrody zwycięzcy chcąc wymusić zmianę decyzji na Panu Marcinie w imię rzekomej moralności czy przyzwoitości. Żałosne.Raportuj

    • Załosna postawa pisze:

      Żałosna, to jest twoja postawa teraz i usilna próba zepchnięcia wszystkiego na brak regulaminu, no bo przecież regulaminu nie ma, to można robić co się chce… Przypomina mi się scena z filmu, „Młode wilki” z pociągu… tylko to nie lata 90 kolego!Raportuj

  19. Śruba pisze:

    Smutek. Jak tak bardzo fascynujesz się prawem to pewnie też rozumiesz znaczenie terminologii litera prawa i duch prawa. Każdy sąd bierze pod uwage oba czynniki. Mądry sedzia i król biblijny Salomon w świetle prawa mógł rozciąć dziecko mieczem na pół. I to było by sprawiedliwe w świele litery prawa. Ale tak się nie stało. Natomiat to co nazywasz prawnym uzasadnieniem które przedstawiasz nie jest nawet literą prawa a jakimś błądzeniem w meandrach prawa. Poza tym wyluzuj. To tylko niedzielne pisane w oczekiwaniu na słowo kapitana Marcina. Może okaże Ci łaskę i w literze prawa dostaniesz np… pół telefonu.Raportuj

  20. Smutek pisze:

    Król Salomon nie mógł rozciąć dziecka w świetle prawa, tylko wiedząc, że prawdziwa matka wolałaby je oddać niż zabić, użył podstępu, by udowodnić, która z kobiet była prawdziwą matką, ale co to nie ma wspólnego z konkursem? Nie widzę w tej przeznaczonej przez Ciebie historii analogii do konkursu. Nie będę już nic komentował, bo i tak starasz się interpretować prawo po swojemu, skoro nawet w Przypowieściach Biblijnych szukasz ratunku. Niestety nieudolnie.Raportuj

  21. niepowiemkto pisze:

    Ja to nie mam aż takiej cierpliwości. Mnie to już coraz bardziej szlag trafia na tym blogu. W dupie zaczynam mieć całą tę zabawę w konkursy. Nie kończące się opowieści. To jak dać dziecku cukierka którego za cholerę nie da się odpakować i trzeba zeżreć z papierkiem, albo wcale. Po co ten cały cyrk! Porównujecie się do bloga Orange? Dzielą Was lata świetlne. Zero komunikacji. Żałosne.Raportuj

  22. halo pisze:

    Stoisz sam pośrodku świata
    „Dookoła tysiąc spraw
    Minął dzień, mijają lata
    Jutro mieni się od barw”
    Czy doczekamy się odpowiedzi, czy fairplay zwyciężyło cebule…?Raportuj

  23. Konkurs pisze:

    Pan Marcin widzi, że zgłoszenie nie jest odkrywcze, ale nie stwierdzono w nim plagiatu. Zwycięzca się nie zmienił, a został wybrany przez osobę, która zabija w ten sposób czas w szpitalu. Tak wynika z komentarzy pod nowym konkursem.Raportuj

  24. Jan pisze:

    Wygrała osoba, cytuję Pana Rzecznika „Wybrała bardzo mi bliska osoba”. Tyle w temacie.Raportuj

  25. pablo_ck pisze:

    Drodzy nie zabijacie się o kawałek przedmiotu. Zapraszam do siebie na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej – przez kilkanaście lat swojej pracy na moich oczach odeszło już z 400 osób. Po co się stresować, denerwować – stres niszczy nasze zdrowie – podwyższa wartości ciśnienia, tętna, Uważam że każdego kiedyś życie rozliczy z dobra i zła jakie poczynił :)Raportuj

Dodaj komentarz

Przed napisaniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem korzystania z bloga jeśli Twój komentarz nie wyświetli się od razu, poczekaj cierpliwie na jego publikację.

Przypięte posty